środa, 15 lipca 2015

Wakacje.




   Ach, ten cudowny czas nareszcie nadszedł. Zero stresu, ocen, poprawek, szkoły...wolność! Jednak w tym roku tego nie czuję. Cóż, w dużej mierze to moja wina i całej sytuacji. Czuję niedosyt. Ciągle coś nie tak. Przecież zrobiłam to co planowałam. Sama tego chciałam, czego można było oczekiwać, cudu?
   
Czy to prawda, że czas robi swoje? Leczy rany, pomaga? Do tej pory tak nie sądziłam, ale chyba to prawda. Tylko w moim przypadku razem z muzyką. Zaczęłam słuchać Meghan Trainor. Dziwne, nie? Piszę, że słucham metalu i core'u, ale zdarza mi się też faza na inne gatunki. Jej piosenki tak bardzo pasują do mojego nastroju. Do tego co czuję. Pasują idealnie.

    Czuję taką pustkę, kolejny raz. Mam problemy ze spaniem. Nie chce nigdzie wychodzić. Nie czuję się dobrze psychicznie. Popadam w paranoję. Czemu nie umiem się odnaleźć we własnym mózgu? Nie wiem czego chce. To takie gówniane. Niedawno doszłam do tego, że moją wewnętrzną potrzebą jest być zakochanym, najlepiej z wzajemnością. Nie myślcie tylko, że ja się co chwilę w kimś zakochuje, nie, to tak nie działa. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się czegoś takiego głębokiego doświadczyć. Obiecuję sobie już drugi raz, że nie będę im ufać. Cóż, nigdy mi to nie wychodzi...
Najbardziej boli mnie to, że pokazałam jaka jestem naprawdę. A planowałam, że tego nie zrobię. Jednak sytuacja tego wymagała, nie było wyjścia. Kiedy podajesz ludziom argumenty jest im łatwiej to zrozumieć i uwierzyć, aczkolwiek nie w każdym przypadku. Teraz już nie jestem niczego pewna. Debilna sytuacja.
 
   Gdybyśmy mogli zajrzeć wgłąb naszych dwóch półkul mózgowych, byłoby by nam łatwiej zrozumieć niektóre rzeczy i załatwić parę spraw. Wtedy moglibyśmy zrozumieć czasem nasze przeczucia i zapobiec niepotrzebnym zdarzeniom. Byłoby o wiele prościej. A może jednak tak się da? Może tylko wmawiamy sobie, że to niemożliwe?
   Czasem trzeba dorosnąć do niektórych spraw. Dotrzeć do prawdy życiowej i celu ludzkiej egzystencji. Może w końcu nadszedł ten czas, kiedy powinnam wszystko zmienić? Odciąć się od niepotrzebnych spraw, które tylko zaśmiecają mi psychikę? Teraz już odczuwam mniejszą pustkę. To bardziej wolność. Coś na co czekałam od 4 miesięcy. Żeby się odkuć.
   Nie zasługuję na dobroć wielu ludzi. Nie potrafię tego do końca docenić. Sprawiam im ból nieświadomie. To głupie.
   Ostatnio mam jakieś dziwne przeczucia. Myślę lub mówię o czymś, a to się nagle dzieje. Tylko to nie są jakieś mega rzeczy, tylko np. ostatnio mówiłam, że będę musiała sobie coś kupić, a to nagle przede mną leży na ścieżce...no kurde, dziwne trochę xD
   Myślę, że niektóre sytuacje nie zaistniały bez powodu. Były, żeby uświadomić mi jakie błędy popełniam. Że mam na to uważać. Żebym nie zrobiła tego w przyszłości. Miało mnie to nauczyć odpowiedzialności, samowystarczalności, odwagi. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Zawsze jest jakiś sens. Jest nam to trudno zrozumieć, ale tak już bywa. Nie możemy się załamywać ani poddać.


To w końcu nasze życie. Nasz czas. Musisz go wykorzystać najlepiej jak tylko umiesz. Nie jesteś sam. Musisz tylko otworzyć szeroko oczy. Zawsze są ludzie, którzy Ci pomogą. Będą z Tobą zawsze. Ci prawdziwi zostaną na zawsze. Do końca. 





'Cause I

I just wanna feel something real

'Cause I

I just wanna feel something



/Życzę miłego czytania. Zapraszam :

 - FB https://www.facebook.com/aneta.sz.5
- Ask.fm http://ask.fm/AnetaSz

Aneta <3


4 komentarze:

  1. Kurczę, ale głęboki post :). Dopiero tu wpadłam i poszedł on na pierwszy ogień, ale widzę, że mam kolejny fajny blodżens do kolekcji xD. Czekam na więcej :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo życiowy post :) Ja tez potrzebuję być kochana, no ale niestety nie zawsze tak jest....
    Obserwuję :*
    http://zycieaneczki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Prowadzisz bardzo interesujący blog, naprawdę! :) Będę wpadać częściej, bo warto

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ♥ Poklikasz w ostatnim poście? W zamian cię zaobserwuję :)
    *TUTAJ*

    OdpowiedzUsuń