czwartek, 13 października 2016

Chaos~

20.08.2016

   "Pół roku temu byłam w stanie myśleć, że nikogo nie obchodzę, że tak naprawdę nie powinno mnie w ogóle tu być. Codziennie mogłam płakać i myśleć jak bardzo mi jest źle. Nie akceptowałam ani nie doceniałam siebie ani trochę."
 


     Jestem pewna, że każdy chociaż raz w swoim życiu pomyślał "Dlaczego żyję? Po co? Czy moje istnienie coś znaczy?" Ja bardzo często filozofuję na ten temat i uwierzcie mi, w końcu doszłam do tego. Znalazłam odpowiedź na to pytanie zawartą w ogromnej ilości przykładów. Żyjemy po to, by się rozwijać, spełniać swoje marzenia, osiągać sukcesy, doświadczać wielu pięknych chwil, zakochać się, zaryzykować. Wiecie jak życie jest krótkie? Po co je marnować? Róbcie wszystko co chcecie.


13.10.2016

Wczoraj zaprosiłam go na bal. Czekałam i czekałam na jego odpowiedź, aż w końcu sama do niego podeszłam. Powiedział, że nie, bo koleżanka już sobie ustaliła z kim tańczą. Odrzucona. Znowu. Nawet nie zawalczył. Pokazał, że ma to totalnie w dupie. Czemu ja tak nie potrafię? Czemu nie umiem przestać robić z siebie ofiary? Jestem słaba. Cholernie słaba.
Czuję się źle. Znowu czuję, że jest źle. Nie układa mi się zupełnie nic. Oceny znowu lecą w dół, nic nie umiem poprawić. Jestem beznadziejna i nie nadaję się nawet do gimnazjum.
Dlaczego nie dojrzałam do tej pory? Jestem taka głupia i naiwna. Nie jestem ani trochę inteligentna. Nie myślę do przodu, mimo, że powinnam.
Zaniedbuję wszytko. Siebie też. Nie obchodzi mnie mój wygląd, bo przecież i tak się mną nie interesuje. Moja dieta. Totalny chaos i anarchia. Umysł? To lepiej nie wspominać, jest aż tak źle.
Czemu nie mogę się zatrzymać w czasie? Albo ruszyć do przodu? Jestem pomiędzy tym wszystkim, jeśli to możliwe.
Uciekam od wszystkiego. Jestem tchórzem. I sama jestem sobie winna.
Jak nie narcyz to totalna beznadzieja.
Dlaczego nigdy nie mogę dostać tego, czego pragnę? Dlaczego on mnie wcale nie zauważa? Nie walczy, tak jak ja? Nie próbuje. Nie żałuje. Nie rozpamiętuje.

Wiem, że go kocham. W głębi serca to czuję. Na pewno. 



/Zawaliłam każdą możliwą rzecz.
 Wybacz osobo, która to czytasz.
 Nie rozumiem już niczego.