Podaj mi choć jedno miejsce
Do którego mogłabym należeć
Jednak myślę, że jedyne takie
To Twoje Serce
Dzisiaj mijają dwa lata.
Najgorsze to jest chyba to jak bardzo wciąż Cię kocham. Jak bardzo jestem zazdrosna. Jak często jest mi źle. Jak często płaczę, wciąż z tego samego powodu. Skąd mam wiedzieć czy mam jeszcze na co czekać? Często zadaję sobie pytania "Po co ty jeszcze żyjesz? Nie lepiej by było skończyć ze sobą?". Bo w zasadzie człowiek jest bezużyteczny bez miłości. Czuje coraz mniej. Przestaje być sobą. Nie umie przestać kochać tej jednej osoby.
I kiedy ludzie spytają "Ile ty dziecko masz lat, co? 15? Co ty możesz wiedzieć o miłość?". Wiek nie czyni mnie dzieckiem czy dorosłym. To moje czyny i podejście do życia wykazuje takie rzeczy. Jestem dzieckiem, jestem często dziecinna, ale potrafię być dojrzałą, rozsądną i szczerą osobą. Więc czemu nie mogę uzyskać tego samego w zamian? Czemu nie mam prawa być w końcu szczęśliwa?
Wierzę w to, że nasze spotkanie nie było kwestią przypadku. Każde zdarzenie ma jakiś cel. Jednak czym mają być ostatnie tygodnie? Karą za bycie złym człowiekiem? Tracę już zmysły. Nie wiem co mogłabym jeszcze zrobić.
Czuję, że jeśli nic więcej się nie wydarzy, to każde z nas pójdzie swoją drogą, ja będę pogrążona w głębokim smutku, a ty zwyczajnie to olejesz.
Do cholery jasnej, kiedy to się skończy?
Czas. Ciekawy.
Potrzebować a chcieć. Jest różnica. Jak między posiadać i nie mieć. Zabawne. I proste do tego.
Zna ktoś jakiś wysoki wieżowiec? Potrzebuję najwyższego. Jak najwięcej pięter.
Wierzę w to, że nasze spotkanie nie było kwestią przypadku. Każde zdarzenie ma jakiś cel. Jednak czym mają być ostatnie tygodnie? Karą za bycie złym człowiekiem? Tracę już zmysły. Nie wiem co mogłabym jeszcze zrobić.
Czuję, że jeśli nic więcej się nie wydarzy, to każde z nas pójdzie swoją drogą, ja będę pogrążona w głębokim smutku, a ty zwyczajnie to olejesz.
Do cholery jasnej, kiedy to się skończy?
Tańczę. Śpiewam. Płaczę. Jem. Maluję. Płaczę. Czytam. Słucham. Płaczę. Wyrzucam. Wymiotuję. Płaczę. Spalam. Wyłączam. Płaczę.
Wycieram ręką mokre policzki i idę po chusteczki.
Patrzę w lustro.
I płaczę.
Wycieram ręką mokre policzki i idę po chusteczki.
Patrzę w lustro.
I płaczę.
3 pieprzone miesiące. Po tym wszystko się skończy. Czy mogę tego żałować? Tego wszystkiego? Czy powinnam? Tyle rozmów. Śmiechu. Płaczu. Czy to wszystko ma tak zwyczajnie zostać...stracone? Czy nie ma jakiegoś innego wyjścia?
Jestem tak strasznie zagubiona, mój umysł wariuje, a serce przestało podpowiadać. Kogo albo czego mam teraz słuchać?
Czy ludziom trzeba rysować strzałki, żeby szli w dobrą stronę?
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Kiedy to minęło?Jestem tak strasznie zagubiona, mój umysł wariuje, a serce przestało podpowiadać. Kogo albo czego mam teraz słuchać?
Czy ludziom trzeba rysować strzałki, żeby szli w dobrą stronę?
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Czas. Ciekawy.
Potrzebować a chcieć. Jest różnica. Jak między posiadać i nie mieć. Zabawne. I proste do tego.
Zna ktoś jakiś wysoki wieżowiec? Potrzebuję najwyższego. Jak najwięcej pięter.
Brakuje mi powietrza.
To tak jakby ktoś wyrywał mi płuca.
Kiedyś byłam taka kreatywna. Teraz nawet zdań nie potrafię dobrze złożyć.
/Heroine