czwartek, 24 grudnia 2015

.


Zostawiłam w nim cząstkę siebie.
Nie potrafię bez niej normalnie funkcjonować.
Gasnę.

12.11.2015
   Czuję się pusta. Doszczętnie się rozpadam. Nie widzę przyszłości. Tak bardzo pragnę jednej rzeczy. Cóż mogę zrobić, żeby sobie pomóc? To bardziej bolesne niż poderżnięcie gardła. Próbuję czuć wszytko normalnie...ale nie potrafię.
   On jeszcze nic nie rozumie. O niczym nie wie...Zniszczył mnie.


10.12.2015

Żałośni jesteście. Bezduszne istoty. Niech was szlag trafi. Nienawidzę was kurwa wszystkich.


24.12.2015


  Przepraszam za nieobecność, chociaż pewnie i tak nikt tego nie czyta.


  Z całego serca chciałabym Wam życzyć wesołych świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku. Żeby każdy z Was był zdrowy, szczęśliwy i spełniał swoje wszystkie marzenia. Abyście nigdy nie odczuwali bólu, żyli chwilą. Życzę Wam także, powodzenia i sukcesów w każdej dziedzinie.

Aneta






idealna piosenka.

   
   





wtorek, 3 listopada 2015

Zabierzcie mnie stąd~



Nigdy bym sobie nie wybaczyła, gdybym ją straciła.
Tym bardziej przez głupotę.



   Zastanawialiście się kiedyś co by się stało, jakbyście stracili jedną z najważniejszych osób w waszym życiu? Ja przez jakiś czas czułam, że to się stało. Co czułam? Pustkę. Pełno pytań. Komu teraz powiem jak się czuję? Kogo zapytam o radę? Z kim będę dzieliła swoje sekrety? Dokładnie to czułam. Znamy się od roku, a przyjaźnimy od marca. Jednak czuję, jakbyśmy się znały od urodzenia.
Nie wiem czy dla niej też jestem taka ważna. Mam nadzieję, że tak.


I am done
Smoking gun
We've lost it all
The love is gone


   On nawet nie zdaje sobie sprawy z tego co do niego czujesz. On ma to gdzieś. 
Czy dobrze myślę? Odezwij się kiedyś, lecz tak prawdziwie. Prosto z serca. Powiedz co jest. Co czujesz. Czego pragniesz. Powiedz chociaż raz całą prawdę. Nie oszukuj samego siebie. Odsłoń się do końca i nie zasłaniaj już nigdy. Maska w niczym ci nie pomoże. Wiem to sama po sobie. W końcu wszystko i tak wyjdzie na jaw. Czekam na kilka słów od ciebie i będę wierzyć, że kiedyś usłyszę to z twoich ust. Na razie boję się każdego twojego ruchu, dotyku, myśli i słowa. Boję się, co o mnie myślisz. Zanim coś powiem przy tobie to muszę się zastanawiać parę razy, żeby nie palnąć czegoś przez co bym zmieniła twoje zdanie o mnie.


"Będziemy się mijać bez słowa zapominając, że kiedyś kochaliśmy się na zawsze" 
~Wisława Szymborska



   Przechodząc przez ulicę, stojąc w autobusie czuję się obco wśród tych wszystkich ludzi. Czuję się jakby inna. Jakbym zupełnie nie pasowała do tego świata. We wnętrzu swojego ciała krzyczę "Niech ktoś mi pomoże!", jednak kiedy ktoś mi już oferuje tą pomoc...odtrącam ją, udając, że jej wcale nie potrzebuję. Lecz tak naprawdę bez niej nie poradzę sobie. Ktokolwiek, proszę.
   Próbuję, uwierz mi. Naprawdę próbuję się zmienić. Staram się jak mogę, ale nie potrafię się przełamać. 
   Czuję, że nic już dla mnie nie ma znaczenia. Moja pasja...to już nie jest dla mnie przyjemność...czuję się, jakbym musiała to robić...nienawidzę zasad. Moja miłość...też już nie ma dla mnie znaczenia. I tak niczego już nie naprawię w tej relacji. Rodzina...niszczę ją. Lepiej by było jakbym się nie urodziła. Nie było by żadnych kłótni, nikt by nikogo nie obwiniał. Nie byłoby problemu.
   Chciałabym być szczęśliwą, zdrową osobą, która dąży do swoich celów w życiu i nigdy się nie poddaje. Chciałabym się uśmiechać, ale nie sztucznie...tylko tak prawdziwie.
   Wszyscy jesteśmy fałszywi.



/Ledwo to napisałam. Brak czasu i weny.
 Czekam na cud.
 Aneta
 
   



   

środa, 23 września 2015

Kim jestem?


4.09.2015

    Wszystko idzie tak jak chciałam, więc czemu nie jestem zadowolona? Czy faktycznie dobrze robię? Czuję, że ciągle jest coś nie tak. Czuję, że nie jestem sobą. Ale dlaczego? Kim tak naprawdę jestem? Nie wiem, czy to taki czas w życiu nastolatków czy nie...lecz dobija mnie ta sytuacja.
    Czasami to chciałabym rzucić cały ten plan i wyrazić swoje uczucia w mój ulubiony sposób. Tylko, że wtedy bym wszystko pewnie pogorszyła. Znowu zrobiła z siebie idiotkę. Znowu pokazała swoją słabość. Znowu stałabym się kimś, kim nie chcę już nigdy być - sobą.
    Decyzje, decyzje...ciągle jakieś decyzje. Nie lubię ich podejmować bez niczyjej pomocy. Dla mnie to zbyt trudne. Czemu sama nie wiem czego chcę? Boję się konsekwencji, nie chcę popełniać więcej błędów. Niby dzięki temu zdobywa się doświadczenie...ale ja już nie potrafię źle decydować. A jeśli wszystko zepsuję głupim "tak" lub "nie"?
    Kolejny raz przekonałam się, że jestem słaba. Zbyt słaba. Zbyt wrażliwa. Zero pewności siebie. Czasami to przez to po prostu odechciewa mi się żyć.

10.09.2015

   Chcę zasnąć, ale tak na dłużej. Nie na dzień, 2...na miesiąc lub więcej. Za dużo gówna na tym świecie. Ludzie są naprawdę dziwni. Potrafią wzbudzić w tobie taką złość, smutek.
  Ciągle czuję się nie tak jak bym chciała. Pragnę być pewna. Chociaż większości rzeczy, ale nie jestem ani jednej.


23.09.2015

Czuję się rozbita. Ciągle mi czegoś brakuje. Przecież już tyle mam...czego jeszcze potrzebuję?


Którą drogę mam wybrać? Która jest tą właściwą?
Ciągłe błędy
Ciągłe decyzje
Myślenie mnie wykańcza
Odpowiedz na moje pytania
Pomóż odnaleźć odpowiednią siebie
Czy to się nigdy nie skończy...?


/ Gubię się we wszystkim, bardzo. Czasu coraz mniej, a roboty więcej.
 Wpadnę niedługo, do zobaczenia.
 Aneta

wtorek, 25 sierpnia 2015

Powrót do rzeczywistości.




Czasem zastanawiam się czy cokolwiek ma jeszcze sens,
czy potrafię normalnie funkcjonować
oddychać,
mówić,
wyrażać uczucia,
szczerze się uśmiechać...
Każdego dnia zadając sobie to
pytanie tracę kontrolę nad swoją świadomością.
Chcę być szczęśliwa
i czerpać z życia wszystko co najlepsze.


   

  Tak więc staram się zapomnieć wszystko. Będę wredna jak nigdy. Muszę pokazać, że jestem silna. Twarda jak skała. Nic mnie nie będzie obchodzić. Teraz ja będę dbać o własny tyłek.
   Za tydzień zaczynam 2 klasę gimnazjum. Dla mnie to kolejne wyzwanie. Ten rok. Boję się wszystkiego, a najbardziej jego. Umiem wybaczyć, ale nie potrafię zapomnieć.Wszystko jest we mnie. Nie potrafię tego odrzucić w niepamięć. To zbyt bolesne. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest zemsta.
   Znowu postawiłam na zmiany. Szukam inspiracji i motywacji. Nie obchodzą mnie hejty, a jeśli już ktoś mnie obraża, to niech mi to powie prosto w twarz, a nie potajemnie pisze w internecie, bo jest to naprawdę żałosne. No cóż, może robisz to z zazdrości? Nie masz własnego życia i wtrącasz się do czyjegoś. Mówisz, że nienawidzisz takich ludzi, a sam się taki stajesz. Hipokryzja. Wiem, że cudowne jest uczucie przewagi nad innymi, ale czy jest ci to aż tak potrzebne?
   Czy można kogoś jednocześnie kochać i nienawidzić? Czy to nie jest niemożliwe? Nie potrafię tego zrozumieć...ale chyba jest prawdopodobne. Kręcę się w kółko i nie wiem co czuję. Jedno
i drugie.
   Czy potrafiłabym zrezygnować ze swoich dotychczasowych marzeń? Od zawsze marzyłam o jednym, a teraz...już nie jestem przekonana. A jeżeli się do tego kompletnie nie nadaję? Boli mnie już głowa od tego myślenia...nie chcę popełniać już błędów. A od tego zależna jest moja przyszłość. Jak dojść do porozumienia ze sobą? Jak być pewnym swoich wyborów?
   Zauważyłam, że od dłuższego czasu nie potrafię podjąć sama decyzji. Czegokolwiek to dotyczy...nie umiem, bo uważam, że moja decyzja będzie na pewno zła i przyniesie jeszcze więcej problemów. Czy to się zmieni? Nic już nie pojmuję.
   Czasem nienawidzę tego świata. Wokół pełno fałszywych ludzi. Mówią jedno, a robią drugie. Ufając im sama potem wszystko tracę. Na początku myślę, że mogę im wszystko powiedzieć, a po jakimś czasie wykorzystują to przeciwko mnie lub rozsyłają te rzeczy jak jakieś email'e. Trudno jest znaleźć kogoś, komu w pełni zaufasz. Kogoś komu możesz powiedzieć kto Ci się podoba, a ona nikomu nie wyjawi tego bez twojej zgody. Komu możesz powierzyć największy sekret, a będziesz pewny, że ona nigdy nie zdradzi go żadnej osobie.
   Czemu nie wierzę w swoje umiejętności. Wmawiam sobie, że jestem do niczego. Od dziecka swoją przyszłość wiązałam z muzyką...a teraz? Nie jestem już tak pewna jak kiedyś. Nie potrafię podjąć żadnej decyzji. Dlaczego...?



Nani hitotsu tayorenai
Nani hitotsu shinjirarenai
Semete yume de areba sukuwareta no ni

Sosogareru unmei ga
Ryoute wo mitashite iku
Watashi hitori dake ja tarinai





/ Jeżeli macie jakiekolwiek pytania to piszcie, z chęcią na nie odpowiem.
Dziękuję za ponad 1150 wyświetleń, to dużo dla mnie znaczy.
do następnego
Aneta xx


  

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Liebster Blog Award!




Witajcie!

   Pani Red Star nominowała mnie do Liebster Blog Award! Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję! Jest mi niezmiernie miło ;)

1. Czy przetrwałabyś 10 dni bez innych ludzi, w kompletnym odosobnieniu? 

Myślę, że tak, miałabym wtedy czas na przemyślenie wszystkiego, aczkolwiek duże jest prawdopodobieństwo, że popadłabym w schizofrenię xD

2. Jaki kolor najlepiej odzwierciedla Twoją osobowość?
Myślę, że czarny i czerwony.

3. Jakie jest miejsce, w które chciałabyś wyjeżdżać co rok?
Woodstock ;')

4. Gorsi są fałszywi przyjaciele czy zupełna samotność? 
Dla mnie lepsza samotność. Wtedy mogę się skupić i zastanowić nad rzeczami, które powinny być dla mnie dawno zamknięte.

5. Mając 1.000.000 zł do wydania w ciągu jednego dnia, co byś kupiła?
Mnóstwo ubrań, butów, bilet na koncert ulubionych zespołów, pełno słodyczy, samochód, TheSims4 ze wszystkimi dodatkami, książki xDDD

6. W które zwierze chciałabyś się zmienić na 2 noce?
W wilka albo konia.

7. W której książce odnalazłabyś przyjaciela?
"Wybrani"C. J. Daughtery - Allie Sheridan
"Dary Anioła"Cassandra Clare - Simon Lewis
"Maybe Someday" Colleen Hoover - Sydney

Pytania dla was :
1. Która piosenka opisuje twój obecny nastrój?
2. Bez czego nie wyjdziesz z domu?
3. Jest miejsce, które dużo dla ciebie znaczy? Dlaczego, co się tam wydarzyło?
4. Kto jest twoim autorytetem?
5. Co byś zrobiła, gdybyś się dowiedziała, że to ostatni dzień twojego życia?
6. Co chcesz robić w przyszłości?
7. W jakich okolicznościach postanowiłaś pisać bloga?
8. Czy istnieje piosenka, która bardzo dużo dla ciebie znaczy, jeśli tak to jaka?
9. Poleć jakiś film/serial.
10. Co najbardziej cenisz u ludzi?

Nominuję :
- http://zycieaneczki.blogspot.com/
- http://jusiathebest.blogspot.com/
http://patrycjapardej.blogspot.com/
http://diylikeit.blogspot.com/




/Niedługo nowy post. Liczcie na mnie. Myślę, że sobie ze wszystkim poradzę.
Pozdrawiam.
Aneta c:


czwartek, 23 lipca 2015

Życiowe.





 Nienawiść. Niechęć. Gorycz. Obrzydzenie. To właśnie teraz czuję.

 
  Dziwne jest to, że ludzie którzy kiedyś znaczyli dla ciebie tak dużo, teraz są twoimi wrogami. Prawda otworzyła mi oczy. Ukazała, że nie jesteś tym, kim myślałam, że jesteś. Odkryłam Cię. Twoje myślenie jest dla mnie coraz łatwiejsze do rozszyfrowania. Nie znałam Cię tak naprawdę. Teraz dopiero analizuję każde twoje słowo, twój ruch. W tym momencie jesteś dla mnie skreślony. Czego teraz najbardziej pragnę? Żebyś cierpiał. Cierpiał kurwa 1000000000 razy bardziej niż ja przez ostatnie 5 miesięcy. Żebyś w końcu poczuł co to ból. Żebyś kiedykolwiek zrozumiał co znaczy znosić takie katusze. Zrozumiał dlaczego zawaliłam pół roku nauki. Teraz tak bardzo żałuję tego, że straciłam rachubę czasu na takie gówno (czytaj. sztuczne uczucie). Nigdy nie potrafiłeś zrozumieć jak bardzo potrzebowałam empatii, życzliwości, pomocy. "Nie rzuciłem tych słów na wiatr", "To ty mi zniszczyłaś uczucia". Nienawidzę Cię za te słowa. Za każdym razem czytając je żywię do Ciebie wstręt. Żyjesz tylko swoim życiem nie przejmując się innymi. Nie wiesz co to przyjaźń, nie znasz znaczenia słowa miłość. Te uczucia nie są dla Ciebie czymś ważnym. Dbasz tylko o swoją dupę.
   Wspominam parę niezwykłych chwil, ale jest to dla mnie jak sen. I wiem jedno. Nie zmieniłeś się. Ty naprawdę byłeś taki cały czas, tylko teraz dopiero do mnie to dotarło jakim jesteś egoistą. Jak bardzo ranisz ludzi. Jak bardzo nie obchodzi Cię los innych. Niedawno moja najlepsza przyjaciółka powiedziała mi jak nazywa się takich ludzi, a mianowicie TOKSYCZNI. Dokładnie taki jesteś. Nawet jeśli nie zdajesz sobie z tego sprawy. I mówię Ci, że żałuję, że Cię poznałam. Prawda jest jedna, właśnie ją poznałam. Nie licz na żadne miłe powitanie z mojej strony kiedy Cię spotkam. Powiem krótkie "spie*dalaj" i koniec. Żadnego sympatycznego uśmiechu, ewentualnie zacznę się rechotać z twojego debilizmu. Cóż, takie jest życie. Coś się zaczyna i coś się kończy. 
   "Bez was nie mogę, a z wami nie umiem żyć". Ciebie już to nie dotyczy. Straciłeś wiele ludzi, w tym mnie, a żeby odzyskać ludzi musiałbyś się bardzo postarać. Oczywiście nie sądzę, że kiedykolwiek będę miała do Ciebie takie zaufanie jak kiedyś. To praktycznie niemożliwe. 2 lata się jakoś wytrzyma, a jak minie ten czas będę się cieszyć, że nie muszę patrzeć już na człowieka, przez którego czułam taki ból.
   Wiem, że i tak tego nie przeczytasz. Nawet nie wiesz, że piszę bloga. Może to i dobrze. Dużo rzeczy o mnie nie wiesz. Nadal. Nienawidzę Cię.

_________________________________________________________________________________

Musiałam napisać ten post. Wyrzucić to z siebie. Może mnie zrozumiecie. Mam nadzieję. Dopiero teraz czuję się wolna. Czuję, że żyję.
niedługo przybędę z nowym postem
zaczynam nowy rozdział w swoim życiu
żyć
nie umierać

Aneta.

poniedziałek, 20 lipca 2015

TAG - 50 przypadkowych pytań o mnie




 Witajcie!
 
   Dzisiaj oto przychodzę do was z tagiem. Zobaczcie czy wam to przypadnie do gustu, mi się bardzo podobało ;)


1. Rzecz, bez której nie możesz wyjść z domu?
Definitywnie telefon i jakieś pieniądze.

2. Ulubiony sklep z ciuchami?
Cropp, house. sinsay, pull&bear, h&m, reserved.

3. Czy lubisz pływać?
Nie umiem, nie zamierzam w najbliższym czasie się nauczyć, bo się boję xD

4. Masz jakieś fobie?
Niestety mam i sporo tego jest :
- kynofobia - lęk przed psami
- aerofobia - lęk przed lataniem itp
- gerontofobia - lęk przed starością
- brontofobia - lęk przed burzą
- klaustrofobia - lęk przed przebywaniem w zamkniętych, niedużych pomieszczeniach
- nyktofobia - lęk przed ciemnością
- tafefobia - lęk przed pogrzebaniem żywcem
- apiofobia - lęk przed pszczołami
- hydrofobia - lęk przed pływaniem itp

5. Pijesz kawę?
Bardziej preferuję capuccino, latte, moccę, a latem zwykle pijam kawę mrożoną :3

6. Co robiłeś o 24.00?
Noł lajfiłam przed kompem, szukałam inspiracji w internecie.

7. Czy w odległości 3 metrów od ciebie jest coś różowego?
Nie.

8. Często piszesz smsy?
Niezbyt, przerzuciłam się na messengera.

9. Czytasz książki?
Oczywiście! To jedno z moich ulubionych zajęć. Zamierzam niedługo napisać na blogu krótką recenzję ok. 3-4 książek, które wg mnie są jednymi z najlepszych (bez spojlerów) ;D

10. Masz duży pokój?
Myślę, że nie jest jakiś bardzo mały. Jest całkiem dużo mebli dookoła dlatego może się tak wydawać. Dzielę go ze starszą siostrą.

11. Kiedy masz urodziny?
30 czerwca - zodiakalny Rak.

12. Jakich piosenek słuchasz?
Ulubiony gatunek muzyki to metal, core, rock, ale nie ograniczam się tylko do nich. Jak coś mi wpadnie w ucho to słucham bez końca (:

13. O której chodzisz spać?
Są wakacje, a więc 0.00-2.00.

14. Malujesz paznokcie?
Tak, na czarno :3

15. Twoje największe marzenie?
Być w pełni szczęśliwa.

16. Co lubisz robić?
Śpiewać, grać w TheSims3, czytać książki, oglądać tv, pisać na blogu, spotykać się z przyjaciółmi, chodzić na niedługie zakupy.

17. Jesteś leniem?
I to wielkim! :p

18. Czego się boisz?
Ciemności, wiecznej samotności, odrzucenia.

19. Umiesz śpiewać?
Myślę, że jestem na poziomie wyższym niż przeciętny. Uczę się tego, uwielbiam to robić.

20. Zjadłabyś cytrynę?
Tak, lubię je.

21. Facebook vs Twitter?
Fb, na TT od dawna nie wchodzę, a na fejsie codziennie jestem.

22. Trzy ulubione strony internetowe?
Facebook, Blogger, YouTube.

23. Ulubiona piosenka?
Aktualnie to :
- Beyonce - If i were a boy
- Disclosure ft. Sam Smith - Latch
- Zedd ft. Foxes - Clarity
- Jasmine Thompson ft. Felix Jaehn - Ain't nobody

24. Dużo śpisz?
Myślę, że w wakacje 6-9 godzin to nie jest jakoś dużo.

25. Oglądasz mecze?
Raczej nie, niezbyt lubię sport w telewizji.

26. Ulubiony sportowiec?
Nie posiadam.

27. Masz jakieś hobby?
Muzyka (śpiewanie), czytanie książek, wkurzanie ludzi, gotowanie.

28. Jesteś lubiany w swojej klasie?
Zawsze staram się być sympatyczna w stosunku do innych, więc myślę, że całkiem tak.

29. Masz skype?
Mam.

30. Co lubisz pić?
Wodę, Aloe Vera.

31. Ulubiony owoc?
Malina, truskawka, kokos, pomarańcza.

32. Czego nie lubisz w ludziach?
Fałszywości, wyśmiewania się,  zabawy uczuciami.

33. Zbierasz coś?
Pieniądze i książki.

34. Ilu masz znajomych na fejsie?
Dokładnie 1301.

35. Lubisz jak ktoś Ci robi zdjęcia?
Jeśli nie są one wykorzystywane w złych celach to tak c:

36. Masz jakieś przezwisko/ ksywę?
Nie xd

37. Masz rodzeństwo?
Mam, siostrę starszą o 3 lata.

38. Lubisz chodzić do szkoły?
W celach towarzyskich zazwyczaj tak, a jeśli chodzi o naukę to zależy od mojego humoru.

39. Malujesz się?
Owszem.

40. Rozpuszczone czy spięte włosy?
Zdecydowanie rozpuszczone.

41. Kolor ścian w pokoju?
Lawendowy.

42. Co najczęściej oglądasz na yt?
Challenge'e, DIY, vlogi itp

43. Jesteś wolna?
Umm...tak.

44. Jakie masz teraz włączone strony?
Facebook, Ask.Fm, YouTube, Blogger.

45. Jaki jest ostatni sms wysłany przez ciebie?
"Czekam pod klatką"

46. Jakie jest twoje ostatnie połączenie?
Luiza.

47. Jaki kolor koszulki masz na sobie?
Czarny.

48. Co robiłeś wczoraj o tej godzinie?
Spałam xD

49. Najgorszy przedmiot w szkole?
Fizyka.

50. Ile w dzień pracy zajmuje ci wyszykowanie się?
Ok. pół godziny.


/Jeżeli macie jeszcze do mnie jakieś pytania to śmiało piszcie. Chętnie na nie podpowiadam ;)
Komentarze i ewentualne uwagi mile widziane.
Aneta <3

środa, 15 lipca 2015

Wakacje.




   Ach, ten cudowny czas nareszcie nadszedł. Zero stresu, ocen, poprawek, szkoły...wolność! Jednak w tym roku tego nie czuję. Cóż, w dużej mierze to moja wina i całej sytuacji. Czuję niedosyt. Ciągle coś nie tak. Przecież zrobiłam to co planowałam. Sama tego chciałam, czego można było oczekiwać, cudu?
   
Czy to prawda, że czas robi swoje? Leczy rany, pomaga? Do tej pory tak nie sądziłam, ale chyba to prawda. Tylko w moim przypadku razem z muzyką. Zaczęłam słuchać Meghan Trainor. Dziwne, nie? Piszę, że słucham metalu i core'u, ale zdarza mi się też faza na inne gatunki. Jej piosenki tak bardzo pasują do mojego nastroju. Do tego co czuję. Pasują idealnie.

    Czuję taką pustkę, kolejny raz. Mam problemy ze spaniem. Nie chce nigdzie wychodzić. Nie czuję się dobrze psychicznie. Popadam w paranoję. Czemu nie umiem się odnaleźć we własnym mózgu? Nie wiem czego chce. To takie gówniane. Niedawno doszłam do tego, że moją wewnętrzną potrzebą jest być zakochanym, najlepiej z wzajemnością. Nie myślcie tylko, że ja się co chwilę w kimś zakochuje, nie, to tak nie działa. Pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się czegoś takiego głębokiego doświadczyć. Obiecuję sobie już drugi raz, że nie będę im ufać. Cóż, nigdy mi to nie wychodzi...
Najbardziej boli mnie to, że pokazałam jaka jestem naprawdę. A planowałam, że tego nie zrobię. Jednak sytuacja tego wymagała, nie było wyjścia. Kiedy podajesz ludziom argumenty jest im łatwiej to zrozumieć i uwierzyć, aczkolwiek nie w każdym przypadku. Teraz już nie jestem niczego pewna. Debilna sytuacja.
 
   Gdybyśmy mogli zajrzeć wgłąb naszych dwóch półkul mózgowych, byłoby by nam łatwiej zrozumieć niektóre rzeczy i załatwić parę spraw. Wtedy moglibyśmy zrozumieć czasem nasze przeczucia i zapobiec niepotrzebnym zdarzeniom. Byłoby o wiele prościej. A może jednak tak się da? Może tylko wmawiamy sobie, że to niemożliwe?
   Czasem trzeba dorosnąć do niektórych spraw. Dotrzeć do prawdy życiowej i celu ludzkiej egzystencji. Może w końcu nadszedł ten czas, kiedy powinnam wszystko zmienić? Odciąć się od niepotrzebnych spraw, które tylko zaśmiecają mi psychikę? Teraz już odczuwam mniejszą pustkę. To bardziej wolność. Coś na co czekałam od 4 miesięcy. Żeby się odkuć.
   Nie zasługuję na dobroć wielu ludzi. Nie potrafię tego do końca docenić. Sprawiam im ból nieświadomie. To głupie.
   Ostatnio mam jakieś dziwne przeczucia. Myślę lub mówię o czymś, a to się nagle dzieje. Tylko to nie są jakieś mega rzeczy, tylko np. ostatnio mówiłam, że będę musiała sobie coś kupić, a to nagle przede mną leży na ścieżce...no kurde, dziwne trochę xD
   Myślę, że niektóre sytuacje nie zaistniały bez powodu. Były, żeby uświadomić mi jakie błędy popełniam. Że mam na to uważać. Żebym nie zrobiła tego w przyszłości. Miało mnie to nauczyć odpowiedzialności, samowystarczalności, odwagi. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Zawsze jest jakiś sens. Jest nam to trudno zrozumieć, ale tak już bywa. Nie możemy się załamywać ani poddać.


To w końcu nasze życie. Nasz czas. Musisz go wykorzystać najlepiej jak tylko umiesz. Nie jesteś sam. Musisz tylko otworzyć szeroko oczy. Zawsze są ludzie, którzy Ci pomogą. Będą z Tobą zawsze. Ci prawdziwi zostaną na zawsze. Do końca. 





'Cause I

I just wanna feel something real

'Cause I

I just wanna feel something



/Życzę miłego czytania. Zapraszam :

 - FB https://www.facebook.com/aneta.sz.5
- Ask.fm http://ask.fm/AnetaSz

Aneta <3


sobota, 16 maja 2015

Udupienie totalne.



 
Czy też macie tak czasem, że nie wiecie zrobić? Jesteście w tak głupiej sytuacji, w takiej dupie, że nie macie pojęcia jak postąpić, żeby nie zranić ani siebie ani nikogo? Potem i tak zostajecie wykiwani. Sami, bez niczyjej pomocy. Najpierw sami ją oferują, a potem odchodzą. Zostajecie sami z problemem. Nie możecie już na nich liczyć. Czekacie na jakiś znak od nich...cud...ale wszystko na nic. Pustka. Tylko wy. Sami. Wszystko nagle znika niczym bańka mydlana. Wspomnienia zostają. I te miłe i te złe. Jestem człowiekiem, który bardzo rozpamiętuje swoją przyszłość i to jest moja wada. Zamiast zapomnieć, pozwolić temu odejść...nie potrafię, a może i nie chcę. Nie wiem już. Nie ogarniam samej siebie.
   Czasem zastanawiam się jak możliwe jest, że całe nasze życie zmienia się w ciągu kilku minut. Jak bardzo ono może się zmienić, kiedy podejmiemy złą decyzję. Żałujemy potem tego, ale jest już za późno. Nie powinno się tak zdarzyć. Zła decyzja skomplikowała wszystko. Głupi impuls. Zbyt szybko kazał mi działać. Wahałam się, ale klamka już zapadła. Nie było żadnego wyjścia. Czułam, że coś jest nie tak i do tej pory to czuję. Najgorsze jest to, że nie wiem co. Po prostu jeden koniec nie wiąże się z drugim. Tak jakby w układance brakowało paru puzzli albo były one wymieszane z inną. 
   Chcesz poprawić sytuację, a tylko ją pogarszasz, Masakryczne uczucie. Zaczynasz już świrować. Nie wiesz co w końcu robisz nie tak. Starasz się pomóc sobie i innym, nie skrzywdzić nikogo...a co za to dostajesz? Nie dość, że nie pomogłeś to jeszcze pogorszyłeś sytuację.
   Rozumiem swój błąd, ale nie wiem jak to przyznać. Nie wiem, czy mam wystarczająco dużo odwagi, żeby wszystko naprawić. Czy dam radę...? Jeszcze 12 godzin temu miałam wszystko poukładane, cały plan, a teraz? Jestem pewna, że to nie była dobra decyzja, jednak nie jestem przekonana do tego drugiego rozwiązania. W końcu wymyśliłam to sama pierwszy raz. Nikt mi nie pomagał w podjęciu tego kroku. Coś, co się zaczęło, musi się kiedyś skończyć. Nawet jeżeli nie będę w pełni zadowolona, to jest to jedyne odpowiednie wyjście z tej chorej sytuacji.
   Zapomnieć, odpuścić, wyrzucić i nie wracać. Muszę sobie to zakodować w mózgu, nawet jeżeli jest to prawie niemożliwe. Nie mogę się pogodzić z sytuacją i przyznaję się do tego bez bicia. Żałuję, że nie mogę cofnąć czasu. Teraz, kiedy wszystko sobie przemyślałam, żałuję pewnych rzeczy i gdyby to było teraz, podjęłabym inną decyzję, powinnam pomyśleć pięć razy zanim zdecyduję, ale cóż..za późno już na to. Żyjemy tym, co jest teraz. Musimy się martwić o jutro, nie wczoraj. To co było nigdy już nie powróci. Trzeba się z tym w końcu pogodzić, bo takie jest życie. Może i jest ono bolesne, ale takie już jest. Nie idealne, bo nie jest bajką Disney'a. Nie zawsze ma szczęśliwe zakończenie, niczym w "Śpiącej królewnie" czy "Kopciuszku". Jesteśmy panami swojego losu. To my decydujemy jak się ono potoczy, jak będzie wyglądać nasza przyszłość, kolejny dzień, miesiąc, rok...




"Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami."

/Także to na tyle. Jeżeli macie jakieś pytania czy sprawę to piszcie :
- FB : https://www.facebook.com/aneta.sz.5 
- Ask.fm : http://ask.fm/AnetaSz
- GG : 49531156
- YT : https://www.youtube.com/channel/UCBBy3muFEb-utGkbTiZQ1DA/videos


Aneta.




        

    sobota, 25 kwietnia 2015

    ;-;




    Wyrzucić to z siebie. Tylko tego pragnę.

       Czy wy też tak czasem macie, że czujecie się jak niepotrzebna kupa gówna, którą można wyrzucić? Mówią, że rozumieją. Gówno prawda. Żyją swoim życiem i tylko czekają na kolejną sensację. Wygadają każdy sekret, który im powiesz. Staną się przez to "fajni", bo śmieją się z kogoś z "niższej ligi". Zabawne, że nawet w XXI wieku jest podział na grupy społeczeństwa.
      Od dłuższego czasu bardzo dużo myślę i zdaję sobie, że nie pasuję do miejsca, gdzie się uczę, przebywam, żyję. Jestem zupełnie inna. Inna. Czy to by oznaczało, że gorsza?
      2 ostatnie miesiące były dla mnie dziwne. Nigdy nie sądziłam, że w tak krótkim czasie wszystko, o czym myślałam obróci się o 180 . Nagle zaczęłam myśleć bardziej pozytywnie. Myśleć o przyszłości. Pomyślałam, że teraz jest na to czas. Potem może być już za późno. Nie mogę się znowu poddać. Nie mogę tak po prostu olać wszystkich i wszystkiego...na razie mi niestety nie wychodzi. Chcę, ale nie umiem. Nie mogę się skupić na przyszłości. Skup się na tym co kochasz. Niby banalne, ale dla mnie mało możliwe. Mam problemy ze skupieniem się. Niewiele osób o tym wie, ale taka jest prawda. Nie mam się z czym kryć.
       Często nie rozumiem logiki ludzi. Cierpią, ale chcą też, żeby inni przez niego cierpieli. Staram się, dbam o ich uczucia, a nie dostaje za to nic...oprócz straty. Ignorowanie, udawanie, że tak naprawdę nie istnieje to za dużo. Kiedy się to skończy?
       W środę wracam do szkoły i w sumie znowu się boję. Boję się spotkać kilka ważnych dla mnie osób. No ale co ja mogę? Odwagi nie nauczę się w krótkim czasie, albo nawet i w żadnym czasie,
    Mówiąc krótko, niektórzy nie wiedzą co to empatia. Jeżeli im nie zależy to już mam to gdzieś...
       Jakże jeden wieczór może zepsuć ci cały humor. Siedząc przy oknie na łóżku najlepiej mi się myśli. Chociaż czasem chciałabym wyłączyć myślenie. Wiem, że to niemożliwe, ale kurde. Za bardzo się zadręczam, a przestać nie potrafię. Nawet jak to nie jest moja wina, to i tak znajdę pretekst, że to przeze mnie.
        Myślę, że nadszedł czas, żeby coś w sobie zmienić. Niekoniecznie mówię o wyglądzie, ale to jedna sprawa. Najbardziej myślałam o swoim charakterze. To trudna droga i muszę jakoś przez nią przejść. Czas leci nieubłaganie, a my starzejemy się coraz szybciej. Coraz starsi uświadamiamy sobie, co tak naprawdę jest dla nas ważne. Muzyka. To właśnie rzecz, którą kocham chyba najbardziej. Jedyna, która mnie nigdy nie zostawi. To jej chcę się oddać w całości. Czasem się załamuję, ale wiem, że o swoje trzeba walczyć. Marzeń nie chcę zostawiać w "sferze marzeń", bo to by było po prostu durne. Chcę o to walczyć, bo to ma być moim celem w życiu. Nie mogę się poddać.
       Staję się coraz bardziej neutralna na pewne rzeczy. Nie chcę pokazywać, że mnie to nadal obchodzi. Jeżeli inni tak robią, to widocznie ja też mogę. Czasem potrzeba trochę przerwy, żeby pomyśleć czy robimy coś źle. W moim przypadku tak było. Uświadomiłam sobie, że nie myliłam się. Mam dwa oblicza. Coś jak rozdwojenie jaźni. Jestem zupełnie inna w szkole, w domu, jak poznaję nowych ludzi...sami wiecie, w różnych sytuacjach. I tak naprawdę teraz zdaję sobie w pełni świadomie z tego sprawę. Chciałabym to zmienić, ale..jak? Nie potrafię. To samo mi już weszło w krew, że tak powiem. Może tak jest dlatego, że za każdym razem boję się, że coś spieprzę? Nie wiem tego. Nie znam siebie samej do końca...i poznać nie potrafię.


    "Don't let them say you ain't beautiful
    They can all get fucked, just stay true to you"




    // Tak więc...dużo czasu potrzebowałam, ale nareszcie jest nowy post. Z góry dziękuję za wszystkie komentarze i wyświetlenia.
    Możecie się ze mną kontaktować za pomocą :
    - FB : https://www.facebook.com/aneta.sz.5
    - Ask.fm : http://ask.fm/AnetaSz
    - GG : 49531156
    - YT : https://www.youtube.com/channel/UCBBy3muFEb-utGkbTiZQ1DA/

    Aneta c;